Przesłuchanie
Reżyseria: Michał Piotrowski Teatr: Inne
Data publikacji: środa, 25.02.2026
Ocena: 7/10
"Przesłuchanie" - wyjątkowy film w polskiej kinematografii - doczekało się wersji teatralnej. Historia młodej artystki, więzionej i przesłuchiwanej przez UB w mrocznych czasach stalinizmu, wybrzmiała z jeszcze większą siłą w salach ekspozycyjnych Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z "Wujka" w Katowicach.
To jedna z tych teatralnych propozycji, na które trzeba się decydować szybko, bo nie wiadomo ile razy zostaną zagrane (póki co pewny jest pokaz pod koniec marca). Zwykle taka efemeryczność dotyczy teatru amatorskiego, tym razem jednak za realizacją stoją aktorzy związani z Teatrem Śląskim. Autorem scenicznej adaptacji filmu Ryszarda Bugajskiego i jej reżyserem jest Michał Piotrowski. To właśnie on wpadł na pomysł, by spektakl rozgrywał się w wyjątkowej przestrzeni - tuż obok sali zaaranżowanej na szpitalny lazaret, tuż obok autentycznego czołgu T-55 - jednego z najbardziej przejmujących eksponatów wystawy poświęconej pacyfikacji "Wujka". Historia zasadniczo nie odbiega od tej, przedstawionej w filmie. Jedynym zabiegiem, rzucającym bardziej współczesne spojrzenie na odczytanie dziejącej się w latach 50. akcji, jest obsadzenie w roli więźniarek aktorek pochodzenia ukraińskiego.
W głównej roli oglądamy znakomitą i wielokrotnie chwaloną już tutaj Ninę Batovską, która naprawdę jest przejmująca zwłaszcza w momentach, kiedy nie dopuszcza do siebie grozy świata, kiedy odważnie staje mu naprzeciw wymykając się utartym schematom. Ona nie kopiuje świetnej, filmowej kreacji Jandy. Stwarza postać na nowo i jest w tym bardzo wiarygodna. Pozostałe więźniarki kreuje Kateryna Vasiukova i choć robi co może to pomysł, by powierzyć jej kilka postaci niestety nie broni się najlepiej (ale rozumiem, że inscenizacja w niewielkiej przestrzeni musiała ograniczyć rozmach także obsadowy). Rolę katów kreują jak zawsze świetni aktorzy Śląskiego Artur Święs i Marcin Gaweł, a także Michał Hobot bynajmniej nie ustępujący starszym kolegom. Warto docenić pracę autorów muzyki (Przemysław Josef Pankiewicz), choreografii (Natalia Dinges), scenografii (Radosława Niezgoda i Juliusz Żółty), kostiumów (Kaśka Dudek) oraz reżysera światła i multimediów (Bartłomiej Sowa).
To historia o brutalności i nadziei, o tym co daje nam siłę i o wierze w człowieka na przekór wszystkiemu. Spektakl odważny, mający znakomite i przejmujące momenty, dodatkowo wzbogacone o zbliżenia z kamery (wielki plus za transmisję bez opóźnień). Na pewno warto się zmierzyć, podobnie jak warto wrócić do wersji filmowej.
Tym razem bez wersji wideo.
Ocena spektaklu: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10
