JAROSŁAW CISZEK

Opowieść Złotej Rybki

Reżyseria: Przemysław Jaszczak     Teatr: Śląski Teatr Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach
Data publikacji: środa, 15.04.2026

Ocena:   9/10

Opowieść Złotej Rybki

"Opowieść Złotej Rybki" ze Śląskiego Teatru Lalki i Aktora Ateneum w Katowicach to spektakl przepiękny! Dawno już tak bardzo nie zaczarowała mnie strona plastyczna widowiska. A ponieważ to także mądra i zgrabnie poprowadzona opowieść dla najmłodszych, warto wybrać się z dziećmi, bo to świetna okazja, by odkryły magię teatru, która może wciągać bardziej niż platformy streamingowe.  Brawo dla reżysera Przemysława Jaszczaka i autorki scenografii Klaudii Laszczyk.  

Autorka tekstu, Jolanta Fainstein, postanowiła rozprawić się z klasyczną baśnią o spełniającej trzy życzenia rybce, rybaku i jego koszmarnej żonie. Usłyszymy więc na początku, po opowiedzeniu fragmentu znanej wszystkim historii, że to przestarzała wersja i chyba ten punkt krytyki klasyki przekonał mnie najmniej. Na tle wielu rzeczywiście źle starzejących się utworów akurat baśń o rybaku i złotej rybce wydaje się wciąż świeża i aktualna. Porzucamy jednak znane nam tory, które okazują się być tylko przygrywką do zanurzenia się w podwodny świat, gdzie złota rybka żyje ze swoją rodziną. To zupełnie odrębna opowieść od tej nam znanej. Zgadza się tylko rybi kolor i moc spełniania życzeń (choć w wersji katowickiej rybka może spełnić tylko jedno życzenie jednej osoby).

Wygłoszony na początku spektaklu monolog, nawiązujący do klasycznej historii, ma jedną nieoczywistą zaletę – dzięki niemu dzieci mogą oswoić się z ubranymi na czarno postaciami, które za chwilę założą na głowy czarne chusty i znikną oddając pierwszeństwo animowanym lalkom. Ponieważ dzieje się to w pewnej umowności dzieci nie boją się, a jednocześnie zabieg ten nie zabija magii teatru.

Tej magii jest tutaj sporo. Gdy kurtyna się otwiera, widzimy wyczarowany światłem i pomysłowymi, pięknymi lalkami podwodny świat, w którym główna bohaterka (w tej roli Aleksandra Klocek) żyje szczęśliwie ze swoją rodziną. Postanawia się jednak od niej na chwilę oddalić, co oczywiście nie wychodzi jej na dobre. Zaczyna się od zabawy w chowanego (scena w konwencji czarnego teatru ze znikającymi rybkami to jeden z piękniejszych momentów spektaklu), potem spotyka wieloryba i niezbyt miłe koniki morskie (cenna lekcja miłego odnoszenia się do drugiego człowieka), a także ośmiornicę, by wreszcie blisko powierzchni dać się złapać małemu Hilaremu. Jej przygody, nawet jeśli przewidywalne, dzięki zastosowanej formie i scenicznym rozwiązaniom wciągają i angażują, a w dodatku niosą mądre przesłanie. Wszystko wygląda obłędnie dzięki scenografii i lalkom, które w ruch wprawiają świetni animatorzy (poza wspomnianą Aleksandrą Klocek to Beata Zawiślak, Marek Dindorf, Piotr Janiszewski, Dawid Kobiela i Bartosz Socha). Całości dopełnia muzyka Miłosza Sienkiewicza. To wspaniała teatralna przygoda dla dzieci i dorosłych!

Warto zobaczyć "Opowieść Złotej Rybki" w katowickim Ateneum, warto pokazywać dzieciom od najmłodszych lat taki teatr i zarażać ich jego magią. To znakomita lekcja dla najmłodszych, którą zapamiętają na długo.

Ocena spektaklu: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10


Recenzja wideo:


Galeria: