Recenzje teatralne
Państwo snu
Reżyseria: Michał Kmiecik Teatr: Wrocławski Teatr Współczesny im. M. i E. Wiercińskich
Data publikacji: piątek, 15.05.2026
To kolejny spektakl, który mógłby być dobry, gdyby był krótszy - tak najkrócej mogę podsumować "Państwo snu" w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu. Przedstawienie powstało na podstawie książki "Po tamtej stronie" napisanej przez malarza Alfreda Kubina. Autorem adaptacji i reżyserem jest Michał Kmiecik.
Atlas ptaków
Reżyseria: Barbara Bendyk Teatr: Wrocławski Teatr Współczesny im. M. i E. Wiercińskich
Data publikacji: czwartek, 16.04.2026
Idźcie do Wrocławskiego Teatru Współczesnego na "Atlas ptaków" bez czytania recenzji. Nie czytajcie też opisu spektaklu na stronie. Mam wrażenie, że im bardziej będziecie zaskoczeni tym, co się tam dzieje, tą mieszaniną powagi i humoru oraz tym, co stoi za nietypowymi działaniami, tym lepiej. Idźcie, oczekując jedynie dobrego teatru - niełatwego, ale dobrze napisanego, fenomenalnie zagranego i cudownie igrającego z widzami. Momentami lekkiego jak ptasie pióro i pięknego, jak śpiew słowika, momentami ciężkiego jak lodowce Spitsbergenu i przeszywającego jak skrzek mewy.
Un-packing
Reżyseria: Katarzyna Kalwat Teatr: Wrocławski Teatr Współczesny im. M. i E. Wiercińskich
Data publikacji: wtorek, 07.10.2025
Mijają kolejne dni, a ja wciąż nie umiem w pełni przetrawić tego spektaklu, który - parafrazując pewnego kościelnego hierarchę - jest "trudny i niełatwy, ale jakże ważny".
Przemiana
Reżyseria: Michał Kmiecik Teatr: Wrocławski Teatr Współczesny im. M. i E. Wiercińskich
Data publikacji: środa, 28.05.2025
Jest w tej recenzji i Kafka, i Różewicz, i kampania wyborcza. A także wiele uznania dla twórców oraz znakomitego zespołu aktorskiego.
Wspólnota mieszkaniowa
Reżyseria: Lena Frankiewicz Teatr: Wrocławski Teatr Współczesny im. M. i E. Wiercińskich
Data publikacji: poniedziałek, 05.05.2025
Poczucie humoru to sprawa bardzo indywidualna - niemożliwe jest utrafić w gust wszystkich. Tym nie mniej ten spektakl w mój gust trafiła całkowicie - przez niespełna dwie godziny uśmiech niemal nie schodził mi z twarzy, a czas płynął szybko, bez chęci spoglądania na zegarek.




